Przejdź do treści
KartaPola.pl Zaloguj

Ewidencja ŚOR w Excelu od 2027 – czy arkusz wystarczy?

Czy od 2027 r. można prowadzić ewidencję ŚOR w Excelu? Wyjaśniamy, jak rozumieć wymagany format elektroniczny i jakie są praktyczne ograniczenia zwykłego arkusza.

mgr inż. Aleksander Sajdak, rolnik, agronom zaktualizowano 9 min czytania
Spis treści · 18 sekcji
  1. Najważniejsze w skrócie
  2. Co obowiązuje jeszcze w 2026 roku?
  3. Co oznacza „elektroniczna ewidencja” od 2027 roku?
  4. Czy Excel może spełnić wymóg uporządkowanego formatu elektronicznego?
  5. Od 2027 ewidencja staje się bardziej szczegółowa
  6. Jak powinien wyglądać dobrze zbudowany arkusz?
  7. Excel ma jedną dużą zaletę
  8. Przy większej liczbie pól arkusz zaczyna wymagać pilnowania samego siebie
  9. Excel czy aplikacja – gdzie jest rzeczywista różnica?
  10. A co z kartą pola w Excelu?
  11. Jak KartaPola wykorzystuje dane z ewidencji?
  12. Czy od 2027 roku trzeba wpisywać zabieg od razu?
  13. A co z zabiegami wykonanymi jeszcze w 2026 roku?
  14. Czy Excel wystarczy? Odpowiedź praktyczna
  15. Kiedy Excel może mieć sens?
  16. Kiedy warto rozważyć aplikację?
  17. Co zrobić przed sezonem 2027?
  18. Podsumowanie

Excel jest jednym z tych programów, które w gospodarstwie potrafią służyć prawie do wszystkiego. Można w nim policzyć nawożenie, koszty, plony, zrobić prostą kartę pola i prowadzić ewidencję zabiegów środkami ochrony roślin.

Dlatego przed 2027 rokiem pojawia się logiczne pytanie: skoro ewidencja ŚOR ma być elektroniczna, to czy zwykły arkusz Excel wystarczy?

Najkrótsza odpowiedź brzmi: sam fakt zapisania ewidencji w Excelu nie rozstrzyga sprawy. Od 2027 r. znaczenie ma nie tylko to, że dokumentacja jest „na komputerze”, ale również jej zakres, struktura oraz wymagany format nadający się do odczytu maszynowego.

Po ludzku: określenie „format nadający się do odczytu maszynowego” oznacza uporządkowane dane elektroniczne, które może odczytać i przetworzyć system komputerowy. Rolnik nie potrzebuje do tego żadnej osobnej „maszyny” ani specjalnego czytnika.

Excel może przechowywać uporządkowane dane. Nie oznacza to jednak automatycznie, że dowolny arkusz przygotowany przez rolnika będzie spełniał wszystkie wymagania.

Najważniejsze w skrócie

  • Sam fakt, że ewidencja jest w Excelu, nie przesądza jeszcze o spełnieniu wymagań od 2027 r.
  • Liczy się zakres danych, ich uporządkowanie i możliwość zapisania ich w wymaganym formacie elektronicznym.
  • Dobry arkusz może działać, ale wraz ze wzrostem liczby pól, zabiegów i powiązań rośnie ryzyko błędów i ręcznego przepisywania.
  • Aplikacja ma przewagę wtedy, gdy te same dane wykorzystuje także w historii pola, magazynie, kosztach i raportach.

Co obowiązuje jeszcze w 2026 roku?

W 2026 r. zasady dokumentowania wykonanych zabiegów środkami ochrony roślin nie zmieniły się w stosunku do lat poprzednich.

PIORiN wskazuje, że dokumentacja powinna zawierać nazwę zastosowanego środka, czas zastosowania, dawkę, obszar i uprawę oraz informację dotyczącą realizacji zasad integrowanej ochrony roślin, w tym co najmniej przyczynę wykonania zabiegu.

Ważne rozróżnienie: „integrowana ochrona roślin” nie oznacza tego samego co „Integrowana Produkcja (IP)”. W tym artykule chodzi o zasady ochrony roślin obowiązujące profesjonalnych użytkowników, w tym o uzasadnienie potrzeby wykonania zabiegu. Integrowana Produkcja jest odrębnym, dobrowolnym systemem certyfikacji.

Dopiero od 1 stycznia 2027 r. dokumentacja papierowa, która następnie ma zostać przeniesiona do formatu elektronicznego, oraz dokumentacja tworzona od razu elektronicznie muszą odpowiadać wymaganiom rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2023/564.

Co oznacza „elektroniczna ewidencja” od 2027 roku?

Najważniejsze sformułowanie w przepisach nie brzmi po prostu „dokument elektroniczny”.

Rozporządzenie 2023/564 wskazuje, że profesjonalni użytkownicy środków ochrony roślin mają prowadzić i przechowywać dokumentację elektronicznie w wymaganym uporządkowanym formacie elektronicznym.

Plik PDF może być elektroniczny, ale nie każdy PDF jest uporządkowanym zbiorem danych. Podobnie zdjęcie kartki zapisane w telefonie jest plikiem cyfrowym, ale samo w sobie nie tworzy ustrukturyzowanej ewidencji.

Czy Excel może spełnić wymóg uporządkowanego formatu elektronicznego?

Tu trzeba uważać na zbyt proste odpowiedzi.

Arkusz kalkulacyjny może przechowywać dane w uporządkowanej formie – wierszach, kolumnach i konkretnych polach. Technicznie można więc zbudować skoroszyt, z którego oprogramowanie będzie w stanie odczytać poszczególne informacje.

Ale z tego nie wynika automatycznie, że każdy plik .xlsx będzie prawidłową ewidencją ŚOR od 2027 r.

Jeżeli część danych wpisujemy w komentarzach, kilka informacji łączymy w jednej komórce, nazwy kolumn zmieniamy w trakcie sezonu, a pola identyfikujemy na kilka sposobów, mamy plik elektroniczny, ale niekoniecznie dobrze ustrukturyzowaną dokumentację.

Dlatego lepiej zapytać: czy moja dokumentacja zawiera wszystkie wymagane dane i czy są one zapisane w odpowiednio uporządkowanym formacie?

Od 2027 ewidencja staje się bardziej szczegółowa

Rozporządzenie 2023/564 określa bardziej szczegółowy zakres informacji dotyczących stosowania środków ochrony roślin.

Dokumentacja jest powiązana m.in. z identyfikacją miejsca zastosowania, uprawą lub sposobem użytkowania terenu oraz informacjami dotyczącymi zastosowanego środka. Przepisy odnoszą się również do wspólnych nazw upraw odpowiadających kodom EPPO oraz faz rozwojowych według skali BBCH.

W praktyce elektroniczny rejestr zabiegów zaczyna więc przypominać bardziej bazę danych niż prostą tabelę z trzema kolumnami: data, środek, dawka.

Jak powinien wyglądać dobrze zbudowany arkusz?

Jeżeli ktoś chce prowadzić dokumentację w arkuszu, powinien unikać wpisywania całego zabiegu w jednej komórce. Każda informacja powinna mieć własne, jednoznaczne pole, np.:

  • datę i czas zastosowania,
  • identyfikację pola lub miejsca,
  • uprawę,
  • powierzchnię,
  • zastosowany środek,
  • dawkę,
  • jednostkę dawki,
  • przyczynę wykonania zabiegu,
  • pozostałe dane wymagane dla danego rodzaju zastosowania.

Dane powinny być zapisywane konsekwentnie. Jeżeli jedno pole nazywamy „Pszenica 12”, nie powinniśmy w kolejnych wierszach raz używać „P12”, raz numeru działki, a innym razem nazwy miejscowości.

To właśnie takie drobiazgi decydują później o tym, czy mamy bazę danych, czy tylko elektroniczny zeszyt.

Excel ma jedną dużą zaletę

Jest znany.

Większość osób, które pracowały kiedyś z arkuszem kalkulacyjnym, rozumie zasadę: kolumna, wiersz, filtr, formuła. Nie trzeba uczyć się nowego programu.

Dla niewielkiego gospodarstwa z kilkoma polami i małą liczbą zabiegów dobrze przygotowany arkusz może być wygodnym sposobem porządkowania informacji.

Nie ma sensu twierdzić, że Excel z definicji jest złym rozwiązaniem tylko dlatego, że istnieją aplikacje rolnicze.

Przy większej liczbie pól arkusz zaczyna wymagać pilnowania samego siebie

Przy kilkudziesięciu działkach pojawiają się różne uprawy, zabiegi, środki, dawki, terminy i powierzchnie.

W Excelu trzeba samodzielnie zadbać o poprawne nazwy pól, powierzchnie, uprawy w danym sezonie, nazwy środków, jednostki, dawki, fazy rozwojowe, kolejne lata, kopie bezpieczeństwa i brak przypadkowego usunięcia formuły albo kolumny.

Sam arkusz niczego nie wie o gospodarstwie.

Można oczywiście budować listy wyboru, walidację danych, formuły i makra. Tylko wtedy rolnik zaczyna samodzielnie tworzyć i utrzymywać własny system informatyczny.

Excel czy aplikacja – gdzie jest rzeczywista różnica?

Nie w tym, że jedno rozwiązanie ma ikonę Excela, a drugie działa w przeglądarce.

Różnica pojawia się wtedy, gdy raz zapisane dane mogą być wykorzystane ponownie.

Jeżeli aplikacja zna już gospodarstwo, pola i ich powierzchnie, działki, aktualne uprawy, sezon oraz produkty znajdujące się w magazynie, to przy zapisywaniu kolejnego zabiegu nie trzeba budować całego rekordu od początku.

Wybieramy istniejące pole, uprawę i produkt, a system może wykorzystać dane, które już posiada.

A co z kartą pola w Excelu?

Karta pola w Excelu może być czymś więcej niż ewidencją ŚOR. Można dopisywać nawożenie, siew, uprawę gleby, zbiór, plon i koszty.

Tylko im więcej funkcji dokładamy, tym bardziej rozbudowany staje się arkusz.

W pewnym momencie trzeba połączyć:

pole → uprawę → pracę → produkt → magazyn → cenę → koszt → plon.

I tu pojawia się pytanie, czy nadal chcemy rozwijać własny skoroszyt, czy wolimy korzystać z systemu, który został do tego zaprojektowany.

Jak KartaPola wykorzystuje dane z ewidencji?

W KartaPola zapis zabiegu nie jest końcem procesu.

Pole jest już częścią gospodarstwa. Ma powierzchnię, lokalizację i przypisaną uprawę. Produkt może znajdować się w magazynie i mieć zapisaną cenę zakupu wynikającą z faktury.

Jeżeli podczas pracy polowej wybieramy produkt z magazynu i podajemy dawkę, te same dane mogą zostać wykorzystane do zapisania zabiegu, rozchodu produktu, określenia zużytej ilości, przypisania kosztu do pola i obliczenia kosztu na hektar.

Po zbiorze można dodać plon oraz cenę sprzedaży i zestawić te dane z kosztami zapisanymi wcześniej.

To jest zasadnicza różnica pomiędzy samą tabelą a systemem prowadzącym historię pola.

Czy od 2027 roku trzeba wpisywać zabieg od razu?

Rozporządzenie wymaga, aby profesjonalny użytkownik rejestrował każde zastosowanie środka ochrony roślin bez zbędnej zwłoki.

Jeżeli dokumentacja nie została od razu utworzona w wymaganym formacie elektronicznym, rozporządzenie przewiduje jej przeniesienie do tego formatu co do zasady nie później niż 30 dni od zastosowania środka.

Jednocześnie przepisy pozwalają państwom członkowskim, dla zastosowań przed 1 stycznia 2030 r., dopuścić dłuższe terminy, jeżeli cała dokumentacja będzie dostępna w wymaganym formacie przed 31 stycznia kolejnego roku.

Dlatego przy wskazywaniu konkretnego terminu obowiązującego w Polsce trzeba zawsze sprawdzać aktualne przepisy krajowe i komunikaty PIORiN.

Z praktycznego punktu widzenia najlepiej zapisywać zabieg od razu. Po kilku tygodniach łatwiej pomylić dawkę, godzinę czy przyczynę wykonania zabiegu.

A co z zabiegami wykonanymi jeszcze w 2026 roku?

Aktualna wersja rozporządzenia pozwala państwom członkowskim zezwolić, aby dokumentacja dotycząca zastosowań wykonanych przed 1 stycznia 2027 r. nie była przenoszona do wymaganego formatu elektronicznego.

PIORiN jednocześnie informuje, że w 2026 r. zasady dokumentowania zabiegów pozostają bez zmian.

Nie należy więc przedstawiać rolnikom komunikatu, że od 1 stycznia trzeba obowiązkowo przepisać do nowego systemu całą historię 2026 roku.

Czy Excel wystarczy? Odpowiedź praktyczna

Jeżeli pytanie brzmi: „Czy przepisy mówią, że muszę kupić konkretną aplikację?” – nie. Z przywołanych przepisów nie wynika obowiązek korzystania z określonego komercyjnego programu.

Jeżeli pytanie brzmi: „Czy dowolny arkusz Excel automatycznie spełni wymagania?” – również nie.

Trzeba zapewnić wymagany zakres informacji oraz właściwy elektroniczny, uporządkowany elektroniczny format dokumentacji. To, czy konkretny arkusz spełnia te wymagania, zależy od jego struktury oraz szczegółowych zasad mających zastosowanie do dokumentacji.

A jeżeli pytanie brzmi: „Czy przy kilkudziesięciu polach chcę sam pilnować struktury tego arkusza przez kolejne sezony?” – to już nie jest pytanie prawne, tylko organizacyjne.

Kiedy Excel może mieć sens?

Arkusz może być rozsądnym rozwiązaniem, jeżeli:

  • gospodarstwo ma niewiele pól,
  • liczba zabiegów jest ograniczona,
  • użytkownik dobrze zna Excela,
  • struktura pliku jest przygotowana poprawnie,
  • dane są konsekwentnie uzupełniane,
  • zapewnione są kopie bezpieczeństwa,
  • arkusz rzeczywiście obejmuje wymagane informacje i odpowiednią strukturę.

Kiedy warto rozważyć aplikację?

Aplikacja zaczyna dawać wyraźną przewagę, gdy:

  • pól jest dużo,
  • ewidencję prowadzi więcej niż jedna osoba,
  • chcemy korzystać z danych na telefonie i komputerze,
  • magazyn ma być połączony z zabiegami,
  • chcemy automatycznie wykorzystywać dane pola i uprawy,
  • chcemy łączyć faktury z kosztami produktów,
  • interesuje nas koszt zabiegu i uprawy na hektar,
  • chcemy mieć historię kilku sezonów bez budowania własnej bazy w Excelu.

Nie chodzi więc o wybór „Excel jest zły, aplikacja jest dobra”.

Chodzi o koszt własnego czasu i o to, co chcemy później zrobić z zapisanymi danymi.

Co zrobić przed sezonem 2027?

Najlepiej odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  1. Czy mam uporządkowaną listę pól i działek?
  2. Czy wiem, jakie dane będę musiał zapisywać przy zabiegu?
  3. Czy mój obecny sposób ewidencji pozwala zachować te dane w uporządkowanej formie?
  4. Czy potrafię później łatwo znaleźć zabiegi dotyczące konkretnego pola?
  5. Czy zapisane dane chcę wykorzystać również do magazynu, kosztów i analizy uprawy?

Jeżeli na ostatnie pytanie odpowiadasz „tak”, sama tabela może szybko okazać się dopiero początkiem systemu, który trzeba będzie samodzielnie rozwijać.

Podsumowanie

Od 2027 r. ewidencja środków ochrony roślin ma być prowadzona i przechowywana elektronicznie w formacie nadającym się do odczytu maszynowego.

Nie oznacza to automatycznie zakazu Excela ani obowiązku zakupu konkretnej aplikacji.

Oznacza natomiast, że sam fakt posiadania pliku Excel nie wystarcza do stwierdzenia zgodności. Liczą się wymagane dane, ich struktura, format i aktualne zasady obowiązujące w Polsce.

Dla małego gospodarstwa dobrze przygotowany arkusz może być praktycznym rozwiązaniem. Przy większej liczbie pól, zabiegów, produktów i sezonów coraz większego znaczenia nabiera automatyzacja oraz możliwość ponownego wykorzystania tych samych danych.

I to jest właściwe pytanie przed 2027 rokiem:

nie „Excel czy aplikacja?”, ale „ile razy chcę wpisywać te same dane i co chcę później z nimi zrobić?”.

Rejestr zabiegów ŚOR w PDF — z wpisów, które już masz

Zapisz zabieg w dniu wykonania: środek z rejestru MRiRW, dawka, BBCH, warunki pogodowe. Rejestr pobierzesz jako PDF — na kontrolę, dla odbiorcy, do segregatora.

Wypełnij rejestr w aplikacji

Źródła

  1. PIORiN – „Dokumentowanie zabiegów środkami ochrony roślin w 2026 r. – bez zmian!”
  2. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2023/564 – wersja skonsolidowana uwzględniająca zmianę 2025/2203
  3. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1107/2009

mgr inż. Aleksander Sajdak

Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Prowadzi rodzinne gospodarstwo rolne i zawodowo związany jest z branżą rolniczą.

Zaktualizowano: 2 października 2026

Stan prawny na

Prowadź rejestr ŚOR w telefonie

Załóż konto